RSS
 

17.02.2011

19 lut


Lokalne śniadanie pozytywnie nas zaskakuje. Znajdujemy stację CTM (takich lepszych autobusów), kupujemy bilet na następny dzień do Fezu.

Zwiedzanie miasta – szaleństwo we wszystkich odcieniach błękitu. Ludność miejscowa przyjazna. Dzieciom wręczamy cukierki (tzw. bonbony).

Fotomania przerwana przez kondukt żałobny (trumna przybrana bogato haftowanym całunem, niesiona przez tłum mężczyzn w galabijach ze spiczastymi kapturami).

Trafiamy do muzeum – etnograficznego w medynie oraz Kazby (m.in. ciekawe lektyki dla panien mlodych).


Wprawki z targowania – pierwsze berberskie pamiątki zakupione.


Polecamy knajpę „Chez Aziz” (gdzie konsumujemy wypaśne kanapki za przyzwoitą cenę).

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS